Jakość godna lnu – na co zwrócić uwagę?

O jakości lnu mówiłyśmy już na naszym blogu wielokrotnie. Wspominałyśmy o jego naturalności, wytrzymałości i właściwościach hipoalergicznych. Wszystkie te cechy zsumowały się na najwyższej klasy tkaninę, która doceniana była już w czasach starożytnych. Kupując więc lniane prześcieradła czy lniane obrusy warto zwrócić uwagę na pewne elementy, które sygnalizują nam, że dany produkt spełnia standardy najwyższej jakości. Dzięki kilku naszym podpowiedziom dużo łatwiej będzie Wam ocenić materiał, unikając mieszanek, które rzekomo bazują na lnie. Mamy nadzieję, że w ten sposób unikniecie oszustw i świadomie wybierzecie pożądane tkaniny.  

TAJEMNICZA GNIOTLIWOŚĆ

Gniotliwość i sprężystość to dwa wymiary, które definiują nam len. Ten pierwszy opisuje czy dany materiał gniecie się pod wpływem użytkowania. Drugi informuje, czy materiał ma zdolność powracania do swojego pierwotnego kształtu. 

Len sam w sobie wykazuje zdolność do gniecenia, głównie przez swoje naturalne pochodzenie. Warto jednak zaznaczyć, że prasowanie lnianych firan czy lnianej narzuty jest niezwykle proste – wytrzymałe sploty bez problemu znoszą wysokie temperatury naszego żelazka. Jeśli więc otrzymana tkanina nie gniecie się i zachowuje elastyczność, najpewniej mamy do czynienia z wyrobem lnianopodobnym, który owszem, imituje len, ale nim nie jest (a co za tym idzie – nie ma właściwości, przypisywanych tej tkaninie). Warto pamiętać, że sprężystość i elastyczność to głównie domena włókien syntetycznych i sztucznych (a więc np. lycry, poliestru oraz akrylu).

Różowe zasłony z grubego lnu

CENA TO JAKOŚĆ

Len posiada niezwykle cenne właściwości – jest odporny na słońce, higroskopijny, antybakteryjny i trwały, przez co nie kulkuje się i nie mechaci. Wszystkie te cechy powodują, że len w starożytności zastępował walutę, stanowiąc za wartość cenniejszą niż złoto. To za worki lnu sprzedawano ziarna, które mogły wyżywić całe wioski i cywilizacje.  Obecnie uprawia się go w wielu częściach świata, a ten najcenniejszych pochodzi z ekologicznych, europejskich upraw – m.in. we Francji, Belgii, Holandii, Irlandii.

Wbrew pozorom dziś niewiele w tej kwestii się zmieniło – len nadal cieszy się uznaniem poprzez swoje właściwości, a jego produkcja ciągle obejmuje szereg wyczerpujących i długotrwałych etapów. Nic więc dziwnego, że wartość lnianej tkaniny jest wyższa niż wartość dostępnej bawełny czy sztucznego poliestru. Mówiąc więc wprost: za ceną idzie jakość, dzięki której lniane pościele posłużą nam na wiele, wspólnych nocy, a lniane bieżniki ozdobią wiele świątecznych stołów. 

Grafitowy lniany bieżnik na stół

CO Z TYMI DOMIESZKAMI?

Coraz częściej spotykamy w sklepach tzw. mieszanki, które tylko częściowo bazują na naturalnych włóknach.  Ich głównym celem jest obniżyć cenę towaru, tworząc iluzję jakości i wytrzymałości, godnej najszlachetniejszych materiałów. Łącząc len z innym, tańszym surowcem – np. bawełną, wiskozą lub w skrajnych przypadkach nawet z poliestrem(!) – producenci przekonują, że cechy tkaniny będą niemalże identyczne jak te, które bazują na 100% składzie. Tkanina ta nazywana jest półlnianą i nie zastępuje produktów stworzonych wyłącznie z lnu. 

Warto pamiętać, że wraz z domieszką innych włókien – zarówno sztucznych jak i szlachetnych (takich jak np. jedwab) zmienia wygląd i właściwości materiału. Dlatego też tylko 100% len może zapewnić nam pożądaną trwałość, strukturę czy design.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *